Gigant technologiczny z Cupertino zawsze ma w zanadrzu kilka sztuczek, których nawet najlepsi analitycy nie mogą rozszyfrować. Jak pokazała historia na ostatniej konferencji Apple, ponownie potwierdziły się pojawiające się w mediach wcześniej przecieki o nowych produktach i na pierwszy rzut oka Apple niczym nie zaskoczył publiczności. Ale czy obserwatorzy wydarzeń czegoś nie przeoczyli?

Gdy konferencja dobiegała do końca Tim Cook zrzucił bombę, której żaden developer nie chciał usłyszeć. Rodzina systemów operacyjnych iOS, iPadOS, watchOS czy tvOS miała dostać publicznie nową wersję systemu w ciągu dwudziestu czterech godzin. Informacja ta zelektryzowała i zszokowała developerów z całego świata.

Dla mniej wtajemniczonych obserwatorów informacja ta przeszła niemal niezauważona. O co zatem raban? Skąd wzięło się to niezadowolenie programistów *OS? Przez wiele lat Apple przyzwyczaił developerów do swojego cyklu wydawniczego, który zawsze przed upublicznieniem wersji nowego systemu Apple wypuszczał wersje GM systemu co najmniej tydzień wcześniej. Złota wersja (GM) to ostateczna wersja oprogramowania w fazie beta i jest wykorzystywana przez developerów do testowania swoich programów, aby nowy system ich nie zaskoczył. Najczęściej wersja GM jest dokładną wersją, która za chwilę trafi do klientów.  

Teraz wersje GM pojawiły się zaledwie 24 godziny przed publiczną premierą wersji 14, programiści mają bardzo mało czasu na aktualizację i weryfikację swoich aplikacji do najnowszego systemu operacyjnego. 

Aktualizacja systemu operacyjnego do nowej, 14. wersji, wprowadza mnóstwo poważnych zmian, które mogą albo zepsuć obecne aplikacje albo doprowadzić do słabej wydajności w nowym systemie operacyjnym. Pojawiły się nowe interfejsy API – od schowka po dostęp do lokalizacji, nowy przepływ zakupów w aplikacji, AppClips, obraz w obrazie czy widżety – liczba nowych funkcji jest zdecydowanie duża. Oczywiście większość programistów powinna dostosowywać swoją aplikację wraz wydawaniem kolejnych bet nowego systemu, a nie zostawiać tego zdania na ostatnią (jak widać krótką) chwilę. 

Pamiętajmy, jednak jeszcze o jednym aspekcie – w ciągu tych dwudziestu czterech godzin, poprawione aplikację powinny zostać jeszcze dostarczone do Apple i przejść ich review. A jak wiemy przejście recenzji Apple to nie bułka z masłem i zajmuje znaczną liczbę godzin. Zatem bezsprzecznie potrzeba więcej godzin developerom, aby ich aplikację były gotowe na nowy system.

Zatem uzasadnione jest pytanie czy Apple się zbytnio nie pospieszył tym razem? Czas pokaże.